W powiecie powinien się rozwijać przemysł

Kresowiak Galicyjski / Marian WażnyDodaj komentarz: 0
Nr 6(247), 1 czerwca 2017

Fot. SP Lubaczów

Rozmowa ze starostą lubaczowskim Józefem Michalikiem

Jak Pan ocenia relacje powiatu z województwem?

Nie będę odkrywczy gdy powiem, że dobrą koniunkturę dla powiatu mieliśmy za Marszałka Cholewińskiego, gdy wojewodą a później marszałkiem był Mirosław Karapyta. To za ich czasów sfinalizowanych zostało szereg inwestycji w byłym województwie przemyskim jak autostrada i obwodnica w Jarosławiu, Przemyślu. Poszły też duże pieniądze wówczas na renowacje zabytków. To za jego kadencji wybudowano u nas prawie 100 km dróg powiatowych. Prawdą jest jednak, że pozytywna dla nas koniunktura wynikała również z faktu, że wygrywaliśmy, ponieważ mieliśmy dobre projekty i dostawaliśmy wysoką punktację.
 

Ale również aktualne władze samorządowe województwa z marszałkiem na czele, przy różnych okazjach podkreślają swe wsparcie dla powiatu lubaczowskiego.

Niestety w ślad za deklaracjami nie idą czyny. Po wielkich zapowiedziach nic się nie wydarzyło. Póki co nie ruszyła budowa obwodnic Lubaczowa, Oleszyc i Cieszanowa. Jestem przekonany, że inwestycje ruszą ale w roku wyborczym. Przecież w 2017 roku miała być zmodernizowana droga z Jarosławia do Oleszyc. Na razie są tylko łatana i to z trudem. My remonty powiatówki kończymy a oni wojewódzkich dróg w naszym powiecie jeszcze nie zaczynają. Najpierw województwo zamknęło kolej na trasie Jarosław – Horyniec a później zorganizowano konferencje (która kosztowała 50 tys. zł) i przy tej okazji powtórnie kolej otwarto. Województwo otrzymało w kontakcie samorządowo - rządowym 22 miliardy zł. W ramach tej sumy powinni uwzględnić tereny odstające jak byłe województwo przemyskie. Aż 7 miliardów otrzymał Rzeszów, około 2 miliardy – Mielec i okolice. A w byłym województwie przemyskim nie zaplanowano budowy żadnej inwestycji o dużym znaczeniu np. jak nasza linia kolejowa.

Cóż z tego, że zorganizowano w Lubaczowie wielką konferencje „Wrota na Ukrainę” gdy nie było ciągu dalszego. Co będzie z drogami w naszym powiecie na Ukrainę? Jaki program z województwa będzie dla nas? Nikt na to nie odpowiedział. Plan Morawieckiego nas nie obejmuje, Lubaczów nie ma ponad 15 tyś mieszkańców.

Jednak nie można wykluczyć strategii, że Urząd Marszałkowski zainteresował się powiatem ponieważ w przyszłorocznych wyborach samorządowych chce go odbić z rąk PSL. Świadczyć o tym może ostatni zjazd z 7 maja Samorządowców w Lubaczowie na pielgrzymkę, który był zdominowany przez władze PiS. No cóż dobrze, że przyjechali, pogadali i odjechali.
To prawda w kontekście promocyjnym było to znaczące osiągnięcie. Przybyły bowiem najwyższe władze z Markiem Kuchcińskim Marszałkiem sejmu na czele. W wystąpieniach nie padły żadne deklaracje gospodarcze. A Marszałek Sejmu jedynie uzupełnił kazanie ks. biskupa, mówiąc o roli kultu Matki Boskiej. W sumie nic istotnego dla Lubaczowa nie powiedział. Oczekiwałbym konkretnych gospodarczych przedsięwzięć dla naszego powiatu, jak np. rozbudowanie przejścia granicznego w Budomierzu czy zjazdu z autostrady w Korczowej. Niech zainwestują chociaż w przejście dla ruchu pieszego. A jest to wydatek rzędu 13 mln zł, nas na to nie stać. Unia Europejska dała wizy Ukraińcom i na przejściach będzie tłok.

Czy nie jest jednak przesadą zwalanie wszystkiego na województwo? Tą drogą można usprawiedliwić własną nieporadność.

Oczywiście my nie próżnujemy. Dowody na to są niemal codziennie. Nie możemy tylko narzekać projekty które złożyliśmy, wszystkie przeszły. Mam jednak pretensje, że nie dano nam pieniędzy, które powinniśmy otrzymać z kontraktu rządowego. Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc się chwalił, że do mostu dołożył tylko 7 procent środków a my do inwestycji drogowych musimy dołożyć aż od 37-50 procent własnych środków.

Można się spotkać z opinią, że podziały polityczne na PiS i PSL w starostwie za daleko poszły.

Ofertę współpracy z PiS składałem w poprzedniej kadencji samorządu Dawałem temu wyraz wprowadzając do władz w radzie ludzi z tej formacji. W zarządzie była Maria Piróg, Komisji Oświaty przewodniczył Adam Swatek, Wiceprzewodniczącym Komisji Rolnictwa i Rozwoju Gospodarczego był Henryk Goraj, a radny Zygmunt Gmyrek Komisji Rewizyjnej.  Natomiast zauważyliśmy, że ze strony tych ludzi zamiast współpracy, tylko była totalna krytyka. Pretensje w tej kadencji były dlaczego nie wchodzą  w skład zarządu bo przecież są drugim ugrupowaniem w powiecie. Dzisiaj
drugim ugrupowaniem w województwie jest PSL. Czy jest ktoś z nich w zarządzie? Czy jest ktoś szefem jakiejś komisji? Po prostu są tylko szeregowymi członkami sejmiku z Andrzejem Nepelskim na czele. Dlatego ta argumentacja, że ich czwórka w powiecie musi coś dostać nie jest uzasadniona.

Nam trudno mówić o współpracy gdy z Agencji Nieruchomości Rolnych zwalniane są osoby kojarzone niby z PSL. Z pracy zwolniono kobietę która do emerytury ma 2 lata i kolejną której do emerytury brakowało tylko rok pracy. Albo zwolnienie dobrego fachowca Leszka Janczury. A zwolnienie takich osób, które były doświadczone może skutkować opóźnieniami w płatnościach, czy w sprzedaży ziemi, gdyż nowo powołani mogą nie poradzić sobie.

Często można usłyszeć, że w Starostwie i jej agendach na kierowniczych stanowiskach zatrudniani są tylko „swoi”.

My prowadzimy odmienną strategię. Szereg pracowników w starostwie na kierowniczych stanowiskach nie było w PSL ani jednego dnia. Z pierwszej koalicji z 1998 r. z AWS został Jan Bednarczyk, skarbnik Zdzisław Kasperski, Bożena Milo, Stanisław Różycki – szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Po zmianie koalicji z SLD nie dokonywaliśmy czystek kadrowych. Na człowieka patrzymy poprzez pryzmat jego kompetencji. Tacy ludzie jak dyr. szpitala Stanisław Bury, dyr. Muzeum Stanisław Makara, dyr. Powiatowego Urzędu Pracy Marek Hadel czy ostatnio powołany kierownik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska  Bogdan Skibiński, Oświaty Marta Zabrońska, to przecież dobrzy fachowcy i menadżerowie. Jesteśmy dalecy od kryteriów politycznych.

Z jakich dokonań jest Pan najbardziej dumny?

Parę rzeczy się udało. Przykładem może być szpital. Rozpoczynałem i dokończyłem. Jeszcze tylko będzie dobudowane lądowisko dla helikopterów. Nie ma takiego szpitala w żadnym powiecie. W sąsiednim powiecie służba zdrowia jest porozrzucana a my ją mamy w jednym miejscu. W miarę możliwości ściągamy specjalistów, którzy przodują w niektórych
dziedzinach jak np. okulistyka, ortopedia, rehabilitacja. Po powrocie lekarza Stefana Kryczki również chirurgia jest na wysokim poziomie, pozostałe oddziały pomimo braków kadrowych też nieźle funkcjonuje. Wszystkie nasze szkoły są w pełni zmodernizowane i docieplone. W Zespole Szkół tak w Oleszycach jak i w Lubaczowie powstały należycie
wyposażone w najnowocześniejsze maszyny, urządzenia pracownie i warsztaty. Aktualnie w LO finalizowana jest pracownia biologiczna i fizyczna oraz rozbudowywane jest boisko a w ZS budowany jest internat. Odpowiedni poziom i warunki zadecydowały że 50 uczniów z polskim rodowodem z Ukrainy uczy się w naszych placówkach. Z 400 kilometrów naszych dróg do zrobienia zostało nam tylko 30 kilometrów. To jest mniej niż 10 procent do zrobienia. Z dróg wojewódzkich jedynie niewielki kilometraż do przejścia w Budomierzu i 2 km Werchrata- Siedliska, a na niewielkich
odcinkach są nakładki.

Sukces pracy starostwa zależy w dużej mierze od współdziałania z gminami

To prawda, przykładem może być internet bezprzewodowy. Dzisiaj ludzie o niskich dochodach mają dostęp do internetu. Część dzieci i młodzieży niepełnosprawnej dostała komputery. Kolejnym pozytywnym przykładem są modernizowane drogi z gminami które się dokładały finansowo. W gminach gdzie była chęć współpracy nie ma prawie dróg do zrobienia. Powiat w Cieszanowie ma do zrobienia tylko 800 m. drogi do osiedla. W gminie Oleszyce wykonywana jest droga między Oleszycami a Starym Dzikowem. Z gminą Narol mieliśmy do zrobienia 80 km dróg powiatowych a zostało tylko 15 do zrobienia, Jest do wykonania droga z Narola do Jędrzejówki. W najbliższym czasie będzie wykonywana droga w Łówczy do Huty Złomy. Również w gminie Stary Dzików niemal wszystkie drogi powiatowe są wykonane, pozostał mały odcinek do Starego Dzikowa i przy ulicy Leśnej Oczywiście niektóre drogi były kiedyś budowane ale po 20 latach niezbędne jest ich odnowienie, np. do Rudy Różanieckiej czy Witki – Moszczanica, Lubaczów - Futory.

Nie zawsze ze wszystkim gminami tworzyliśmy jedną drużynę. Za kadencji poprzedniego marszałka jedni więcej skorzystali inni mniej. Generalnie większość była zadowolona, bo coś się w gminach działo. Wybudowano Kresową Osadę, modernizowano szkoły, placówki kulturalno-oświatowe, rewitalizacja rynku w Narolu, w Lubaczowie, Parku w Horyńcu-
Zdroju, itp. Obecnie do utrzymania trasy kolejowej żaden samorząd w innych częściach województwa, nie chce złotówki dołożyć, gdy nam się to proponuje. Z satysfakcją stwierdzam, że Miasta i Gminy Lubaczów, Cieszanów, Narol, Oleszyce miały i mają dynamicznych burmistrzów, wójtowie też nie pozostają w tyle.

A kondycja podległych wam szkół?

W najtrudniejszej sytuacji był Zespół Szkół Zawodowych w Oleszycach- mało uczniów. Obecnie jednak jej kondycja zdecydowanie się poprawiła i nie ma groźby zamknięcia tej placówki. Oczywiście pewne oszczędności należało poczynić. W niektórych pionach był bowiem przerost zatrudnienia w stosunku do ilości uczniów. Wprowadziliśmy Warsztaty Terapii Zajęciowej przez to obniżyliśmy koszty prowadzenia internatu. Ponadto organizowane są dodatkowe kursy rolników, opiekunek medycznych. Nie mamy kompleksów oświatowych bo osiągamy trzecie, czwarte miejsce w województwie w wynikach matur. Nigdy nie byliśmy niżej niż 5 miejsce. A nawet rywalizujemy z dużymi ośrodkami miejskimi.
A zdecydowanie jesteśmy najlepsi w dawnym województwie przemyskim, tutaj nas nikt nie bije. Lepszy był od nas Strzyżów i Krosno. A więc edukacja na najwyższym poziomie. A na naszych uczniów po warsztatach czeka Świdnik, Dolina Lotnicza.

Na jubileuszu „Kresowiaka Galicyjskiego” surowo ocenił Pan pismo.

Postąpiłem tak ponieważ czynienie mnie winowajcą podupadłych zakładów jest przesadą. Co mogliśmy np. zrobić w przypadku szefa Lubaczowskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, który swoją postawą doprowadził do upadku przedsiębiorstwa. Żaden samorząd nie może wchodzić do zakładu, który jest prywatny. Wprawdzie możemy coś prywaciarzowi pomóc np. przez Urząd Pracy. Inną pomoc od razu pierwsza lepsza kontrola z miejsca by za usterkowala. Dziś wiemy, że prokurator postawił zarzuty wójtowi z Wiązownicy za to, że znacznie obniżył kwotę za działki. Oczywiście gmina na tym nie straciła a zaczęła się rozwijać bo mieszkańców gminy przybywało.

Ale czy nie za mocno dystansuje się starosta od przedsiębiorców?

My wspieramy przedsiębiorców. Przestrzegamy tylko zasady, że wszelka pomoc podmiotom prywatnym może być udzielana tylko w ramach prawa. My nie wstrzymywaliśmy żadnej inicjatywy, inwestycji. Odblokowano budowę kopalni siarki w Baszni ale nie wiem czy nowi właściciele zechcą tu inwestować bo koniunktura na siarkę zaczyna się pogarszać.
Pozytywnym przykładem jest przekazany przez nas przedsiębiorcy obiekt po filii Huty Stalowa Wola, zakłady rolno – przemysłowe z Suchej Woli i w Starym Dzikowie, gdzie stworzono wiele nowych miejsc pracy.

Mankamentem powiatu lubaczowskiego jest niekorzystne geograficzne położenie. Wszędzie stąd daleko do lotniska, do województwa. Tylko do granicy z Ukrainą jest blisko. Ale tam po okresie sprzyjającej koniunktury dla naszego biznesu,
chwilowych zielonych świateł dla przedsiębiorców polityka fiskalna Ukrainy spowodowała, że nasi przedsiębiorcy padają.
Dzisiaj prawie wszystko do powiatu trzeba dowieźć a drogi są kiepskie i nie przystosowane do przewozu ładunków o wysokim tonażu. Nie na każdy biznes jesteśmy otwarci. Proponują nam fermę hodowlaną na dużą skalę. A jak można do powiatu ekologicznego proponować fermę na kilka tysięcy sztuk świń. Odpisałem że nie jesteśmy taką inwestycją zainteresowani. Oczywiście na naszym terenie powinien się rozwijać przemysł, aby ludzie mieli zatrudnienie. Dam przykład: zamiast drewno, którego mamy nadmiar przerabiać na naszym terenie to go wywozimy jako surowiec nie przetwarzany. I na koniec optymistyczna informacja, jak poinformował mnie nowy Prezes Zarządu Fabryki Maszyn Pan Krzysztof Trofiniak w Lubaczowie, chcą zainwestować w rozwój fabryki 9 mln zł i podwoić produkcję, której wartość sprzedana wynosi ponad 15 mln zł za ostatni rok.

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: brak

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.

 

Dodaj komentarz

X
Reklama

Najnowsze wiadomości

Rosjanie i tak mogą jechać na igrzyska

18:00, 12 grudnia 2017, Sport
Pomimo zawieszenia przez MKOl Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (ROC), ponad dwustu…

Prezydent Rzeszowa w czołówce…

17:00, 12 grudnia 2017, Regionalne
Tadeusz Ferenc został finalistą konkursu "Innowacje w Polityce 2017", który…

Kubot: To był fantastyczny sezon, ale…

16:30, 12 grudnia 2017, Sport
Łukasz Kubot przyznał, że on i jego partner Marcelo Melo mają za sobą fantastyczny sezon,…

Reklama