Menu

Awaryjne lądowanie na Okęciu. W samolocie nie wysunęło się podwozie

Awaryjne lądowanie na Okęciu. W samolocie nie wysunęło się podwozie
Zdjęcie wykonane przez pasażerkę samolotu, który awaryjnie lądował na Okęciu (Fot. Twitter.com/@automapics)
Samolot LOT lecący z Krakowa do Warszawy wczoraj wieczorem awaryjnie lądował na warszawskim Lotnisku Chopina. Na pokładzie było 59 pasażerów. Nikomu nic się nie stało.

"Około godziny 19:20 na warszawskim Lotnisku Chopina awaryjnie lądował nasz samolot Bombardier Q400 z 59 pasażerami i czterema członkami załogi na pokładzie. Nikomu nic się nie stało" - poinformował wczoraj dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT-u Adrian Kubicki.

Jak tłumaczył, w trakcie lotu załoga zgłosiła problemy z podwoziem. "Podczas lądowania maszyny goleń przednia, która się wysunęła, nie była zablokowana, a więc ułożyła się, co oznacza, że przednia część kadłuba samolotu otarła się o pas startowy i w ten sposób samolot zatrzymał się na pasie startowym" - powiedział Kubicki. Lotnisko ma dwa pasy startowe - dłuży i krótszy. Samolot wylądował na dłuższym, w okolicy krzyżówki dwóch pasów.

Zaznaczył, że nikt nie został ranny; pasażerowie są wnikliwie badani przez lekarzy.

Lotnisko było zamknięte do 23:10 - żaden samolot nie mógł na nim wylądować, ani z niego wystartować.

"Dzisiaj rano ruch na Lotnisku Chopina odbywa się płynnie. Loty odbywają się na bieżąco" - poinformował dyrektor marketingu i PR Lotniska Chopina Hubert Wojciechowski.

Uszkodzony samolot nadal znajduje się na pasie. "Trwają prace służb. Przewoźnik, czyli LOT, stara się usunąć ten samolot z pasa jak najszybciej to jest możliwe" - zaznaczył Wojciechowski. Dodał, że trwają też prace Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Jak powiedział, za pasażerów odwołanych lub opóźnionych lotów odpowiadają przewoźnicy, którzy realizują rejsy. Pasażerowie tych lotów powinni kontaktować się bezpośrednio z przewoźnikiem. "To w gestii przewoźników leży decyzja, w jaki sposób zarządzić pasażerami, których loty zostały odwołane lub opóźnione z lotniska Chopina, ale także pasażerami, którzy mieli docelowo na lotnisko Chopina dolecieć, a w związku z tą sytuacją ich loty zostały przekierowane na inne lotniska" - powiedział Wojciechowski.