Menu

Brytyjskie nastolatki używają skarpetek, bo "nie mogą sobie pozwolić na podpaski"

Brytyjskie nastolatki używają skarpetek, bo
Dla niektórych uczennic i ich rodzin artykuły sanitarne są po prostu za drogie... (Fot. Getty Images)
Dla wielu młodych kobiet na Wyspach podpaski i tampony wciąż są towarem luksusowym. Kiedy nie ma za co kupić jedzenia, środki higieniczne są w drugiej kolejności.

Menstruacja dla wielu dziewcząt jest ciągle tematem tabu. Nastolatki, których nie stać na artykuły higieniczne, często próbują sobie radzić na własną rękę - za pomocą papieru toaletowego, skarpetek czy plastikowych toreb. Inne - po prostu unikają wówczas szkoły. 

Doszło do tego, że nauczyciele na Wyspach kupują podpaski i tampony uczennicom, które pochodzą z biednych rodzin. Pedagodzy zbierają też środki higieny intymnej od organizacji charytatywnych, zajmujących się pomocą potrzebującym kobietom - donosi serwis "Metro".

Wystarczy wspomnieć o jednej z placówek w Leeds. Jej dyrekcja, zaniepokojona dużą liczbą wagarujacych dziewcząt, zwróciła się o pomoc do organizacji Freedom4Girls, która zaopatruje w podpaski i tampony m.in. kobiety w Kenii.

Jak informuje "The Guardian", podobne praktyki to już niemal brytyjska norma, czemu nie dziwi się Hayley Smith z Flow Aid - organizacji, która dostarcza środki higieny osobistej osobom bezdomnym. 

"Nastolatki często nie mają innego wyjścia, jak owinąć swoją bieliznę papierem toaletowym. Dla niektórych uczennic i ich rodzin artykuły sanitarne są po prostu za drogie" - zauważa Smith. "Efekt? Dziewczęta unikają szkoły i narażają swoje zdrowie. To nie jest normalne w XXI wieku" - podsumowuje.