Menu

Dziury budzą w nas wstręt, a nie strach

Dziury budzą w nas wstręt, a nie strach
Kwiat lotosu to prawdziwy koszmar dla cierpiących na trypofobię. (Fot. Thinkstock)
Odczuwanie wyraźnej niechęci na widok skupiska małych dziurek nie jest wynikiem strachu, ale zwykłego - lub czasem niezwykle silnego - obrzydzenia - czytamy na łamach czasopisma "PeerJ".

Trypofobia, czyli dosłownie lęk przed dziurami, nie widnieje w oficjalnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych. Dolegliwość ta dotyka jednak około 15 proc. populacji i sprawia, że cierpiące na nią osoby czują się nieswojo nawet w pobliżu niewinnego plastra miodu lub kawałka napowietrzanej czekolady.

Przypuszcza się, że awersja do pokrytych otworami powierzchni ma podłoże ewolucyjne, dlatego do pewnego stopnia jest udziałem wszystkich ludzi. Do tej pory uważano również, iż głównym motorem trypofobii jest - zgodnie z definicją - uczucie strachu. Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Emory (USA) wykazali, że nie chodzi tu o strach, lecz o wstręt.

Badacze pokazywali studentom zdjęcia przedstawiające skupiska dziur, niebezpieczne zwierzęta (węże i pająki) oraz neutralne przedmioty. Za pomocą urządzenia do mierzenia ruchów gałek ocznych śledzili reakcje uczestników.

Zdaniem niektórych naukowców, struktura dziurawych powierzchni pod wieloma względami przypomina umaszczenie węża lub odnóża pająka na jasnym tle. Wiadomo natomiast, że widok takich potencjalnie niebezpiecznych zwierząt wywołuje u człowieka strach i uruchamia system odpowiedzialny za mobilizację organizmu (układ współczulny), co objawia się rozszerzeniem źrenic i przyspieszonym biciem serca.

Właśnie takie symptomy zaobserwowano u badanych osób. Studenci reagowali jednak zupełnie inaczej na zdjęcia porowatych, dziurawych powierzchni. Skupiska otworów powodowały u nich zwężanie się źrenic, co świadczyło o pobudzeniu układu przywspółczulnego i narastaniu uczucia wstrętu.

|Z pozoru obrazy niebezpiecznych zwierząt i powierzchni pokrytych otworami wywołują takie same, awersyjne reakcje. Jednak nasze badanie sugeruje, że podłoże tych reakcji jest zupełnie inne” – komentuje Vladislav Ayzenberg, jeden z autorów badania.

Według specjalistów, skupiska małych dziurek mogą przywodzić na myśl nie tyle niebezpieczne zwierzęta, co na przykład zepsute jedzenie lub zainfekowaną skórę. Symbolizują skażenie lub chorobę, dlatego budzą odrazę.

"To ostrzeżenie dla organizmu, aby był ostrożny i jak najbardziej ograniczył kontakt z potencjalnie szkodliwym obiektem” – ocenia Ayzenberg.