Menu

Jeżyk Tadzio. Nowy pacjent weterynarzy z Przemyśla

Jeżyk Tadzio. Nowy pacjent weterynarzy z Przemyśla
Tadzio stracił łapkę, ale weterynarze i tak chcą go zwrócić naturze
Do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafił niedawno "nowy członek dzikiego stadka".

Tadzio, bo tak nazwano jeża, zostanie w zwierzęcej klinice na zimę.

Do ośrodka trafił z urazem łapki. Niestety, była ona w tak złym stanie, że konieczna była amputacja. 

"Tadzio jest już dobrze wykarmiony i myślę, że na trzech łapkach bardzo dobrze sobie poradzi. Teraz w naszej lecznicy musimy go przezimować. Myślę, że będzie zadowolony i uroni jedną łezkę, jak będzie nas  opuszczał na wiosnę" - żartuje Radosław Fedaczyński, prezes kliniki.

Wcześniej w listopadzie do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafiła znaleziona przez leśników młoda samica rysia, Kazieńka. Była skrajnie wycieńczona i niedożywiona, a jej skóra pokryta pasożytami i robactwem.

Teraz lekarze walczą o jej zdrowie i o to, aby - gdy już wydobrzeje - zwrócić ją naturze.