Menu

Karty do głosowania ws. agencji UE po Brexicie będą potem niszczone

Karty do głosowania ws. agencji UE po Brexicie będą potem niszczone
Londyńskie City - siedziba europejskiego biznesu i bankowości... do czasu Brexitu. (Fot. Thinkstock)
Głosowanie krajów UE nad nowymi siedzibami dwóch europejskich agencji, które będą musiały przenieść się z Wielkiej Brytanii po Brexicie, będzie tajne, a karty do głosowania zostaną po nim zniszczone. Wybór ma zostać dokonany 20 listopada.

Z końcem lipca minął okres składania wniosków dotyczących dwóch unijnych agencji. Rada UE otrzymała od państw Unii 27 propozycji dotyczących 23 miast, które chciałyby, żeby agencje po Brexicie przeniosły się właśnie do nich. 19 ofert dotyczy Europejskiej Agencji ds. Leków (EMA), a osiem - Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego. Polska jest zainteresowana przyjęciem obu.

W czwartek Rada UE opublikowała dokument o zasadach głosowania, które ma odbyć się 20 listopada na spotkaniu unijnych ministrów ds. europejskich. Wynika z niego, że tego dnia najpierw kraje będą głosować nad nową siedzibą EMA oraz że nie ma takiej możliwości, by siedziby obu instytucji znalazły się w tym samym kraju.

Głosowanie będzie przebiegać w rundach. W pierwszej każdy z krajów będzie dysponował sześcioma punktami, z których trzy przeznaczy na wybór najbardziej preferowanej lokalizacji, dwa na kolejną i jeden punkt na trzecią wybraną. Jeśli jakiś kraj otrzyma w pierwszej rundzie trzy punkty od przynajmniej 14 krajów, to w nim będzie miała siedzibę po Brexicie agencja.

W przeciwnym razie trzy oferty z największą liczbą punktów przejdą do kolejnej rundy. Na tym etapie każdy z 27 głosujących krajów będzie miał po jednym punkcie. Jeśli jedna z trzech ofert otrzyma 14 głosów, wygra. W przeciwnym razie do trzeciej rundy przejdą dwie oferty, które otrzymały najwięcej głosów. W przypadku remisu w głosowaniu w trzeciej turze o ostatecznej siedzibie agencji zadecyduje losowanie, które przeprowadzi estońska prezydencja.

Kraje będą mogły wybierać również na własne kandydatury. Można będzie się też wstrzymać od głosu. Przedstawiciel estońskiej prezydencji potwierdził PAP, że po głosowaniu karty do głosowania zostaną zniszczone.

Oprócz Warszawy przyjęciem EMA są zainteresowane także: Amsterdam (Holandia), Ateny (Grecja), Barcelona (Hiszpania), Bonn (Niemcy), Bratysława (Słowacja), Bruksela (Belgia), Bukareszt (Rumunia), Kopenhaga (Dania), Dublin (Irlandia), Helsinki (Finlandia), Lille (Francja), Mediolan (Włochy), Porto (Portugalia), Sofia (Bułgaria), Sztokholm (Szwecja), Wiedeń (Austria), Zagrzeb (Chorwacja) oraz Malta.

Agencję odpowiadającą za nadzór bankowy chciałyby gościć z kolei, oprócz Warszawy: Bruksela (Belgia), Dublin (Irlandia), Frankfurt nad Menem (Niemcy), Paryż (Francja), Praga (Republika Czeska), Luksemburg (Luksemburg) i Wiedeń (Austria).

Do oceny zgłoszeń państwa członkowskie ustaliły sześć kryteriów. Są to: infrastruktura biurowa, dostępność lokalizacji, szkoły dla dzieci pracowników, dostęp do rynku pracy i opieki zdrowotnej dla rodzin pracowników, zapewnienie ciągłości działania oraz równomierne rozmieszczenie ogółu agencji w całej UE.

Europejska Agencja ds. Leków odpowiada za ochronę zdrowia ludzi i zwierząt poprzez ocenę produktów leczniczych; analizuje wnioski o europejskie pozwolenie na dopuszczenie do sprzedaży leków. To największa unijna instytucja w Londynie, która zatrudnia 900 osób. Jest atrakcyjna dla stolic UE, gdyż jej roczny budżet wynosi 322 mln euro, a odwiedza ją rocznie 36 tys. ekspertów pracujących nad oceną leków.

Z kolei Europejski Urząd Nadzoru Bankowego został założony w 2011 roku i ma w swojej londyńskiej siedzibie 160 pracowników. Zajmuje się wdrażaniem przepisów regulujących i nadzorujących działalność sektora bankowego we wszystkich krajach UE. Celem agencji jest stworzenie skutecznego i stabilnego jednolitego rynku produktów bankowych w UE. Agencja jest częścią powstałego w 2011 roku Europejskiego Systemu Nadzoru Finansowego.

Zmiana lokalizacji agencji jest bezpośrednią konsekwencją decyzji Wielkiej Brytanii o wystąpieniu z UE z czerwca 2016 roku. Ta kwestia nie jest objęta negocjacjami w sprawie Brexitu, lecz jest uzgadniana wyłącznie przez pozostałe 27 państw członkowskich UE.