Menu

Modny Polak: Nie retro, a heritage

Modny Polak: Nie retro, a heritage
Styl heritage ma wielu wielbicieli na całym świecie. (Fot. PAP Life)
Jeansy jak z westernu i buty amerykańskiego robotnika z lat 40. A do tego wykonana z końskiej skóry ramoneska. Czy to wciąż może dobrze wyglądać? Zwolennicy idei heritage w modzie przekonują, że tak. I dodają: najważniejszy jest styl, a nie ślepa pogoń za trendami.


Klasyka, ponadczasowość fasonów i najwyższa jakość wykonania. Tego zdaje się poszukiwać w modzie każdy z nas. Zamiast jednak do popularnych sieciówek, w poszukiwaniu oryginalnych ubrań warto udać się do sklepów oferujących produkty tworzone w duchu heritage. "Takich ubrań nie sprzedaje się w centrach handlowych czy w ekskluzywnych butikach na głównej ulicy miasta. Takie miejsca są zwykle schowane gdzieś w podwórku, w klimatycznej kamienicy" - ocenia Paweł Bąbała, właściciel sklepu Faster Dog.

Jest to miejsce, trzeba przyznać, dość oryginalne i wyróżniające się na modowej mapie Warszawy. Nie dostaniemy tu wyprodukowanych taśmowo ubrań, które z założenia mają trafić do jak najszerszego grona masowych odbiorców, ale repliki oryginalnych ubrań i dodatków, które mężczyźni nosili kilkadziesiąt lat temu. Jak się okazuje, z biegiem lat nie straciły one na aktualności ani wizualnej atrakcyjności.

Nie jest to jednak odmieniany obecnie przez wszystkie przypadki styl retro. Ubrania produkowane w duchu heritage bazują na pewnej dosłowności, przenosząc nas do minionych epok dzięki tradycyjnym metodom produkcji. Czym jest w modzie "heritage", a więc owo nieuchwytne dziedzictwo? "To swego rodzaju antyteza mody - coś, co po prostu trwa poza trendami. Tu nic się nie zmienia, jest w tym pewna ciągłość. Najważniejsza pozostaje jakość ubrań, które, podobnie jak wiele lat temu, mają być wytrzymałe, solidnie skonstruowane i zwyczajnie dobrze się nosić" - przekonuje Bąbała.

Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach - za pomocą konkretnej techniki odzwierciedla się zużycie tkaniny w taki sposób, by jak najwierniej odtworzyć wygląd pierwowzoru. Jest to więc moda świadomie czerpiąca z dziedzictwa minionych epok. Ceny oryginalnych egzemplarzy sprzed wielu lat bywają zawrotne - za koszulę czy kurtkę na przykład z lat 40. miłośnicy vintage są w stanie zapłacić kilka, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Stylowy mężczyzna poszukujący wysokiej jakości ubrań powinien uzupełnić swoją szafę o modowe klasyki, których fasony nie zmieniają się od dziesięcioleci: tradycyjne "worker boots", czyli kamasze noszone niegdyś przez amerykańskich robotników, klasyczną skórzaną kurtkę, którą dziś nazywamy ramoneską oraz jeansy. Najlepiej barwione naturalnym indygo, które na potrzeby masowej produkcji zastąpione zostało wiele lat temu barwnikami syntetycznymi. Najbardziej klasycznym i uniwersalnym pozostaje fason z wysokim stanem i szerokimi, luźnymi nogawkami.

Jeśli szukamy w modzie ponadczasowości i uniwersalnych rozwiązań, zamiast na ubrania z sieciówek, które nabywamy niemal hurtowo i bezrefleksyjnie wymieniamy co sezon, postawmy na takie, które są w stanie przetrwać pokolenia. Bo choć trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie, styl pozostaje niezmienny.