Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Fabiański oblegany przez fanów. "Spacery w Juracie szybko się kończą"

Fabiański oblegany przez fanów.
Fabiański nie mógł spokojnie wyjść „na miasto”. (Fot. Getty Images)
Pobytowi piłkarskiej reprezentacji Polski na zgrupowaniu w Juracie towarzyszy bardzo duże zainteresowanie kibiców. "Na spacerze za daleko nie zaszedłem, bo co chwila byłem proszony o autograf i wspólne zdjęcie" - przyznał bramkarz Łukasz Fabiański.

W środę podczas pierwszego treningu na boisku w pobliskiej Jastarni bramkarze nie założyli rękawic tylko razem z zawodnikami z pola wzięli udział w różnych gierkach.

„To nie jest element treningu, abyśmy mogli poprawić grę nogami. Jesteśmy po sezonie i mamy powoli oraz spokojnie wdrażać się w przygotowania. Nie ma sensu narzucać sobie od razu ostrego tempa. Pozostałe dni obozu w Juracie przepracujemy w podobnym stylu, natomiast w Arłamowie czekają nas już bramkarskie zajęcia na pełnych obrotach” – wyjaśnił.

Pobytowi reprezentacji na Półwyspie Helskim towarzyszy bardzo duże zainteresowanie kibiców. Sporo osób zgromadziło się wokół boiska w Jastarni, gdzie trenują kadrowicze. Fabiański nie mógł także spokojnie wyjść „na miasto”.

„Takie wypady w Juracie bardzo szybko się kończą. Próbowałem wyjść na spacer, ale nie udało się, bo co chwila byłem proszony o autograf i wspólne zdjęcie. Byliśmy jednak świadomi, że tak to będzie wyglądało i nam to nie przeszkadza. Jesteśmy na to przygotowani. Jest boom na piłkę, także w reprezentacyjnym wydaniu, do czego przyczyniły się przecież nasze wyniki. I to naturalne, że przed samymi mistrzostwami to zainteresowanie dodatkowo wzrasta” – skomentował.

Miniony sezon nie był jednak udany dla zespołu 33-letniego golkipera. Walijski klub Swansea City został bowiem zdegradowany z Premier League.

„To na pewno dla mnie bardzo przykra sytuacja, bo spadek to przecież nic fajnego. Z tyłu głowy zawsze kołacze myśl, że nigdy do tego nie dojdzie, ale stało się i trzeba sobie z tym poradzić. To był bez wątpienia trudny moment, jednak życie toczy się dalej i należy patrzeć na to, co przed nami. A przed nami mistrzostwa świata, do których trzeba się jak najlepiej przygotować” - podsumował Fabiański.