Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Kiedy Lambretta była królową...

Kiedy Lambretta była królową...
Ten skuter to (było?) coś... (Fot. Getty Images)
Porsche, Maserati, Lamborghini, Rolls-Royce... Któż nie kojarzy tych nazw, wzbudzających pożądanie wszystkich mężczyzn? Ale nie zawsze tak było. Nie tak odległe to czasy, gdy pożądanie wzbudzała ona. Lambretta... Skuter Lambretta.

Zaczęło się niewinnie, w początkach lat 60. XX wieku, gdy na ekrany polskich kin wszedł film Andrzeja Wajdy "Niewinni czarodzieje". Mimowolnie obraz stał się kroniką pop kultury tamtych lat.

Główny bohater, grany przez Tadeusza Łomnickiego, jeździ na skuterze, ma magnetofon szpulowy, nie tylko słucha, ale i gra jazz, przy okazji - lekarz - kontroluje bokserów przed walką. I podrywa dziewczyny.

Nie tak miało być, ale Wajda konsultował temat z Jerzym Skolimowskim. "Wytłumaczyłem mu, że młodzi ludzie grają jazz, uprawiają boks, jeżdżą na skuterach lambretta i mają piękne blond włosy" - opowiadał po latach reżyser "Na samym dnie" i "Essential Killing".

A właśnie posiadanie Lambretty ułatwiało nowe, damsko-męskie, znajomości. Nie każdego było stać na oryginalną, włoską "królową szos", ale jeżeli już ktoś ją posiadał...

Była też Vespa, spopularyzowana przez film "Rzymskie wakacje", z Audrey Hepburn i Gregory Peckiem w rolach głównych. W Polsce przeszła do historii m.in. dzięki... płycie Bohdana Łazuki. Super popularny wówczas piosenkarz wydał płytę, na okładce której znalazł się w tle ten skuter. Sam Łazuka zarzekał się, że nigdy Vespy nie posiadał, a Vespa na okładce jego płyty znalazła się przypadkowo...

Vespa doczekała się zresztą polskiej podróbki: na jej wzór powstała WFM Osa, czyli jak się wówczas mówiło, "Lambretta dla ubogich"...

Włosi dali nam skutery i Włosi przyczynili się do ich upadku. Wszystko za sprawą króla szos - Fiata 126p. Okazało się, że Polacy z uwagi na klimat wolą jednak cztery kółka, a kariera fiata rozwijała się jak tsunami, porywając lambretty i vespy. Ale to już całkiem inna historia...