Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Krzysztof Zanussi "kręci" na Podkarpaciu

Krzysztof Zanussi
Ekipa filmu przez sześć dni realizuje ujęcia na Podkarpaciu. (Fot. podkarpackie.pl)
"Po raz pierwszy realizuję film fabularny na terenie Podkarpacia, jego akcja dzieje się na początku XX wieku w Galicji i tę Galicje przyjechaliśmy tu odtworzyć" - powiedział w czasie spotkania z dziennikarzami reżyser Krzysztof Zanussi, który w podkarpackich plenerach realizuje swój najnowszy film "Eter".

"Eter" to psychologiczna opowieść z motywem faustowskim, umiejscowiona na początku XX wieku.

"Był czas kiedy eter był przedmiotem wielkiej fascynacji, pod koniec XIX wieku, bo miał taką siłę, której przedtem nie znano, uśmierzał ból i odbierał świadomość. Była też taka hipoteza, że wszechświat jest wypełniony eterem. Ten eter jest w filmie metaforyczny, bo jest on narzędziem zniewolenia i narzędziem zbawienia" – mówił podczas przerwy w dniu zdjęciowym wybitny reżyser. 

"Ta historia nawiązuje do mitu Fausta. Jest to historia wojskowego lekarza, który w twierdzy prowadzi badania na ludziach. Jest to człowiek, który pomylił religię z nauką, a tego nie trzeba mylić i o tym będzie ten film" – dodał.

Ekipa filmu przez sześć dni realizuje ujęcia na Podkarpaciu. Do tej pory nagrywała sceny w skansenie w Sanoku, w Zagórzu, w Posadzie Rybotyckiej, w iwonickim kościele oraz nad Wisłokiem, który grał granicę między carską Rosją a Austro-Węgrami.  Kolejnego zdjęcia były nagrywane w pałacu w Zarzeczu, który będzie miejscem arystokratycznego balu.  

"Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy trafić do wielu historycznych miejsc i tu na miejscu kręcić. Po pierwsze ze względu na ich historyczny wymiar, po drugie ze względu na atrakcyjność miejsc zdjęciowych. Każdego dnia jesteśmy gdzie indziej i z pewnością te widoki i ujęcia będą wartością dodaną w filmie"  – mówił szef produkcji, Janusz Wąchała.

W Sieniawie nagrywana była  scena związana z balem, jaki w przejętym przez Rosjan po Powstaniu Styczniowym, majątku wydaje bogata Rosjanka.

"Kobieta ta kazała rozebrać okolicznych chłopów i ustawić ich na postumentach w parku, w postawach greckich rzeźb. Było to w zimie. Jeden z chłopów ciężko zachorował i zmarł. To prawdziwa historia, którą wplotłem w scenariusz, a która ma ogromne znaczenie dla losów jednego z bohaterów Eteru" – tłumaczył szczegóły kręconych w Sieniawie scen reżyser.