Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Ubrania w strzępach po locie z easyJet

Ubrania w strzępach po locie z easyJet
Tak wyglądała torba i ubrania 26-latka. (Fot. "Metro"/screenshot)
Nie tak miała zakończyć się podróż 26-letniego Brytyjczyka samolotem linii easyJet. Mężczyzna był zszokowany, gdy na lotnisku w Bristolu zobaczył, co zostało z jego bagażu. Do zdarzenia doszło 29 maja br.

26-letni Harry Drew wracał z Barcelony z wieczoru kawalerskiego swojego przyjaciela. Zabrał tylko bagaż podręczny, ale - jak to czasami bywa w tanich liniach lotniczych - jego niewielka torba trafiła do luku bagażowego.

Kiedy jego rzeczy pojawiły się na lotniskowym taśmociągu, od razu rzuciło mu się w oczy, że torba jest porwana.

Jednak mężczyzna był jeszcze bardziej przerażony, gdy zajrzał do środka. Wszystkie ubrania były w strzępach, w tym koszulka klubowa Exeter, do której miał szczególny sentyment.

"Dostałem ją od wujka, który zmarł dwa miesiące temu. Jej nie da się zastąpić" - żali się 26-latek, cytowany przez "Metro".

Brytyjczyk poszedł ze skargą do pracownika lotniska. W odpowiedzi usłyszał tylko, że prawdopodopnie torba została uszkodzona przez elementy taśmy bagażowej.

"Nikt z obsługi nawet nie wyszedł i nie zapytał, do kogo ona należy. Po prostu wyrzucili ją na taśmę i tyle" - dodaje Harry Drew z Exeter w Devon.

Mężczyzna próbował kontaktować się z esyJet, ale jak na razie - bezskutecznie. "To niezwykle frustrujące. Żądam odpowiedzi i pewnego rodzaju rekompensaty. Muszą coś z tym zrobić" - podsumowuje 26-latek.